Nowy Rok

Alina | Ogolna | 2007-12-30, 21:02

Popijam toskańskie wino i cieszę się, że już po świętach i że lada moment wkroczymy w Nowy Rok. Radość z tej okazji jest taka, że napije się szampana. Uwielbiam i chyba jestem jedyną wśród moich przyjaciół, tak fanatycznie przepadającą za tym wybornym trunkiem. Jakoś specjalnie innych radości sylwestrowych nie widzę, bo w tej materii jestem raczej nudna. Nigdy nie byłam zwolenniczką grupowych zabaw na wolnym powietrzu, spędzanie szampańskiej nocy na tzw. prywatce to też już przeszłość. Szczerze mówiąc najbardziej lubię być w miejscu, a najlepiej we własnym domu, gdzie o każdej porze mogę zrobić to, na co mam ochotę, czyli położyć się lub obejrzeć jakiś fajny film, spokojnie dolać sobie szampana lub podzwonić do znajomych z życzeniami wspaniałego Nowego Roku. Czy podumać o postanowieniach na nadchodzący rok. Nie wiem, po co się człowiek nimi obciąża, ale widać jest to niektórym potrzebne. Mnie też. Zapytałam wyrywkowo trzech mi najbliższych mężczyzn o ich postanowienia na 2008 rok no i ... proszę.
(Dalej…)

Pieczenie ciasta

Alina | Ogolna | 2007-12-23, 22:40

Postanowiliśmy z Cesco, że upieczemy coś pysznego na nadchodzące święta. Gotujemy fajnie, ale pieczenie to zupełnie coś innego. Utalentowaną Nigellą Lawson nie jestem, więc zrzuciłam wszystko na męskie barki, które poza naleśnikami specjalnych doświadczeń ciastkarskich nie mają. No ale co może wyjść źle, gdy ma się przepis, dobre chęci i wszystkie potrzebne składniki? I Holendra, który chciałby być Jamie Oliverem.. Oj, zapewniam każdego, że może z tego nic nie wyjść Miało być ciasto piernikowe z bakaliami... takie, że palce lizać, a wyszło coś, czym nawet zgłodniałe ptaki pogardziły...
(Dalej…)

Od Mikołaja do Gwiazdora

Alina | Ogolna | 2007-12-16, 23:56

W Holandii Mikołaj rozdaje prezenty 5 grudnia. Dlaczego akurat piątego... Bo taka jest tradycja. Zresztą, Mikołaj przybywa do krainy wiatraków już w trzecią niedziele listopada i jest to co roku wydarzenie medialne, które transmituje na żywo telewizja. Przybywa parowcem z Hiszpanii, ze swoim białym koniem i całą zgrają czarnych Piotrusiów. Od dnia przybycia Mikołaja trzeba wkładać do bucików (tylko do rozmiaru 35) jakieś smakołyki dla konia, na którym Święty śmiga po całym kraju i sprawdza, kto jest grzeczny. W tym roku było tylu grzecznych Holendrów, że Mikołaj musiał z Centrali Mikołaja wynająć dodatkowych kolegów, aby pomogli mu poroznosić prezenty. A wydatki na prezenty ponownie przekroczyły rekord szaleństwa.
(Dalej…)

Podróż do Amsterdamu

Alina | Ogolna | 2007-12-03, 10:38

Jazdę między naszym domem na Pomorzu Zachodnim, a Amsterdamem mamy opanowaną do perfekcji. Kiedyś, gdy trwały intensywne prace remontowe na niemieckich autostradach regularnie słuchaliśmy radia, aby zorientować się w sytuacji korków i na czas udać się na objazd. Nie ma dla mnie nic gorszego niż stanie w korku i czekanie. A zatem, od lat mapy są zawsze pod ręką i pełna gotowość do zjazdu, gdy tylko usłyszymy, że na naszej trasie jest 'Stau'. Nie mamy tak modnej teraz nawigacji komputerowej w samochodzie, za nawigatora robię ja. I robię to dobrze, co powinien potwierdzić mój kierowca, a raczej, jak się sam nazwał, kierownik (od kierownica). Tylko gdy się zgubimy na objeździe to lepiej nie być pasażerem w naszej wspólnocie. Nie, wcale nie chodzi tu o używanie brzydkich słów.
(Dalej…)

Alina Dragan RSS Feed

© 2007 Alina Dragan. All rights reserved worldwide.